sobota - 16:26 / 16:27
Dobre kazanie – co to takiego?

Daniel Duda/TED, tłum. Agnieszka Kasprowicz-Kluska

Dlatego też nie możemy ograniczać się jedynie do objaśniania tekstów biblijnych, ale powinniśmy także objaśniać życie.

Jako przywódca w Bożym kościele, pewnie czasami jesteś proszony o wygłoszenie kazania w różnych zgromadzeniach. Chcąc dobrze wykonać to zadanie, zadasz nieuniknione pytanie: Jak to zrobić? Co to jest dobre kazanie? Jako członek lokalnego kościoła i odbiorca kazań w każdy sabat, z pewnością też zadajesz sobie to pytanie.
Czy dobre kazanie jest kwestią smaku, tak jak dobry posiłek czy muzyka? Czy wychowanie, kultura, gust, uwarunkowania psychiczne i inne elementy decydują o tym, czy kazanie uznamy za dobre, czy za złe i nudne? Każdy kaznodzieja, który kiedykolwiek wygłosił kazanie jest świadomy ogromnej różnorodności odbioru słuchaczy.

Dużo można powiedzieć o dobrym kazaniu i dobrym nauczaniu. Na potrzeby tego artykułu, podkreślę dwie cechy.
Dobra nowina, a nie dobra rada. W moim ostatnim zborze, jeden z jego członków przyszedł do mnie i powiedział: „Pastorze Duda, jestem bardzo Tobą rozczarowany. Jesteś tutaj już dwa lata i jeszcze nie wygłosiłeś kazania ganiącego noszenie spodni przez kobiety.” Najwidoczniej jego koncepcja dobrego kazania polegała na mówieniu ludziom, co mają robić (lub czego nie robić).

Jednakże, z mojego doświadczenia pastorskiego i administracyjnego wynika, iż większość ludzi wie co robić, tylko nie bardzo im to wychodzi. Problem polega na tym, że wiem, iż nie jestem tym, kim powinienem być, wiem, że robię rzeczy, których nie powinienem robić i że nie kończę rzeczy, które powinny być zrobione. Jak większość ludzi, nie pozwałam, by moje życie było sparaliżowane moralnym niezdecydowaniem, czekając na jakąś dobrą radę. Naszym problemem nie jest moralne niezdecydowanie, ale moralna niemoc (Rz. 7,21-25).

Dlatego też rozwiązaniem nie jest jedynie dobra rada odnośnie tego, co powinniśmy robić, ale dobra nowina na temat tego, co Bóg dla nas zrobił: „czego zakon nie mógł dokonać, w czym był słaby z powodu ciała, tego dokonał Bóg, przez zesłanie Syna swego...” (Rz 8,2). Głoszenie powinno dotyczyć Boga i Jego dzieła, a nie koncentrować się na nas i na tym, co my sami powinniśmy robić. Oczywiście nasze zrozumienie Boga i tego, co dla nas uczynił, ma bezpośrednie przełożenie na nasze życie. Z tego gruntu wyrastają pewne etyczne nakazy. Jednakże zrozumienie siebie powinno wypływać ze zrozumienia Boga. Kiedy mówimy o powinnościach (a musimy o tym mówić), moralne przesłanki winny być pochodną świadomości tego, co uczynił Bóg. W innym razie nakazy staną się jedynie moralizatorstwem, pogłębiającym w słuchaczach poczucie winy.

Jeżeli nauczanie ma być głoszeniem, a nie zaledwie moralizowaniem, etyka naszego poselstwa musi być zakorzeniona w teologii tego poselstwa. Nie pojmiemy kim jesteśmy i co powinniśmy czynić, o ile wcześniej nie dowiemy się kim jest Bóg i czego dokonał w Chrystusie. Teologia ożywia etykę; nie jest zaledwie dodatkiem na zasadzie zachęcającego poklepania po plecach od Ojca niebieskiego.

Liderzy muszą zmierzyć się z pokusą (nie tylko oni), by wykorzystać kazanie, aby powiedzieć ludziom, co powinni, a czego nie powinni robić i w ten sposób siłą wyprostować im horyzonty i zmusić do przyjęcia naszych wzorców. Graniczy to jednak z duchowym nadużyciem. Dobre kazanie zainspiruje ludzi i pomoże im w czynieniu dobra, a nie stanowić będzie listę rzeczy do zrobienia.

Postrzeganie siebie jako części Bożej opowieści. Nauczanie to kerygmat; opowiadanie o tym, co zrobił Jezus. Nauczanie powinno być zatem biblijne, albo w ogóle nie jest nauczaniem. Przemowa może być ciekawa czy budująca, ale nie jest nauczaniem. Jedynym źródłem naszej wiedzy na temat Boga jest tekst Pisma Świętego studiowany pod przewodnictwem Ducha Świętego.

Niemniej jednak to, że kazanie jest oparte na jakimś tekście, czy fragmencie biblijnym, nie jest gwarancją tego, że nauczanie jest prawdziwie biblijne. To nie częstotliwość cytowania Biblii, czy Ellen G. White, nadaje mu biblijnego charakteru. Aby kazanie było nazwane biblijnym, powinno być nie tylko zakorzenione w wersecie, czy fragmentach Biblii, ale także szerszym kontekście, oraz kosmicznym zasięgu Bożej opowieści, jako całości.

Nauczam homiletyki od ponad 20 lat. Na podstawie rozmów z pastorami, studentami teologii oraz wyznawcami na temat kazań, które nadal pamiętają po 5 czy 10 latach, czy nawet dłuższym okresie czasu, znalazłem jeden wspólny mianownik – pamiętne kazanie w jakiś sposób połączyło materiał biblijny z bieżącym doświadczeniem słuchacza.

Biblia nie została nam dana jako zbiór prób pisarskich, system fundamentalnych zasad wiary, czy jako przepis na rozpoznanie Bożej woli, czy nawet jako siedem zasad skutecznego przywództwa. Została nam dana jako opowieść, która ma swój początek i punkt kulminacyjny. Ewangelia, którą głosimy, została zapisana w Starym i Nowym Testamencie, który opowiada o Bogu. Zapis ten należy odnieść do naszej własnej historii, która z kolei jest częścią większej opowieści.

Historie biblijne nie są zaledwie ilustracją Bożego objawienia, ale stanowią to objawienie. Prawda biblijna stanowi Wydarzenie (nie tylko intelektualną doktrynę), a Wydarzenie jest tym, co uczynił Bóg stwarzając nas i dając nam życie ponownie (zbawienie), oraz tym, co Bóg czyni dzisiaj i jeszcze uczyni, zanim skończy się historia czasów.

Dobre nauczanie to opowiadanie i przypominanie opowieści Bożej, oraz własnej historii od czasów stworzenia do czasu powtórnego przyjścia (oczywiście nie w jednym kazaniu!). Biblia mówi o szczególnym sposobie pamięci (w Starym Testamencie „zakar”, w Nowym Testamencie „anamnesis”), która nie polega jedynie na przypominaniu sobie rzeczy przeszłych, ale czynieniu ich rzeczywistymi, obecnymi i niosącymi przesłanie tu i teraz.

Ewangelia nie jest opowieścią o czymś, co Bóg zrobił raz na zawsze dla każdego, bardzo dawno temu. To także historia naszego świata, społeczeństwa i kultury, naszego życia w dziwnym połączeniu wstydu i chwały.

Dlatego też nie możemy ograniczać się jedynie do objaśniania tekstów biblijnych, ale powinniśmy także objaśniać życie. Jeżeli nie mamy pojęcia gdzie dzisiaj znajdują się ludzie, jak bardzo skomplikowane jest ich życie, jakim wymogom muszą sprostać w swoim środowisku, na jakie pokusy są narażeni w kulturze, w której przebywają, to nawet najbardziej błyskotliwa opowieść o Ezechielu nie znajdzie w ich życiu odzwierciedlenia. Mimo poprawnej teologii, właściwej interpretacji i błyskotliwości opowieści, dopóki zbawczy akt Boga, który został dopełniony dla wszystkich i na zawsze nie zostanie osadzony w naszym doświadczeniu, naszej kulturze, naszej historii i naszym życiu, to tak naprawdę nie głosimy ewangelii. Być może wygłosiliśmy religijną opowieść, ale nie kazanie, a z pewnością nie dobre kazanie.

Dobre kazanie nie opiera się jedynie na pamiętaniu Jego historii, ale także na pamiętaniu naszej historii. A kiedy nasza historia staje się częścią Jego historii, Jego większej opowieści, to mamy już dobre i pamiętne kazanie. Dwie opowieści nie są już odrębne, stały się jednym, kiedy zaczynamy żyć, a nawet jeśli niedoskonale, to jednak w Chrystusie. Jak mówi apostoł Paweł: „żyję już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus” (Ga 2,20).

Głosimy dobrą nowinę, że przez Chrystusa nastało Królestwo Boże, nowa jakość życia dostępna już tu i teraz, nowy rodzaj ludzkości został zrodzony i ustanowiono nowy rodzaj społeczności. Krytyczna i decydująca bitwa z mocami ciemności została stoczona i zakończyła się wygraną, nie dzięki nam, czy naszym dokonaniom, ale dzięki Jezusowi i temu, czego dokonał na Kalwarii 2000 lat temu. Wojna się jeszcze nie skończyła, ale jej losy są przesądzone.

Nasza osobista przyszłość może nie wydawać się pewna, ale dla tych, którzy znają Bożą historię koniec jest oczywisty. Wiemy jak na pewno zakończy się Jego opowieść. Utracony raj został odzyskany i zostanie odnowiony. Wszyscy możemy być tego częścią. I to jest właśnie dobre kazanie!

[Daniel Duda jest dyrektorem ds. edukacji w Wydziale Transeuropejskim].

 
Include Page (wiadomości)

INNE FELIETONY

Copyright © 1997-2011 Kościół Adwentystów Dnia Siódmego w Rzeczypospolitej Polskiej. Wszystkie prawa zastrzeżone.
kontakt  Kontakt  |  Nota prawna  |  Warunki użytkowania  |  Ochrona informacji  | 
Design © 2004-2011 Nadzieja.pl Sp. z o.o.