10 sierpnia 2010, Iso Kirja, Finlandia .... [Arkadiusz Piętka/AAI, współpraca: Witold Szewczenko i Paweł Szklorz, fot. Witold Szewczenko]
Międzynarodowe spotkanie harcerstwa adwentowego Pathfinders – Camporee Faithbook 2010 – miało miejsce po raz dziesiąty w dniach od 27 lipca do 3 sierpnia br. w Iso Kirja, nad jeziorem Keuruu w środkowej części Finlandii i zgromadziło 2 200 osób różnych narodowości.
Najliczniejszą grupą byli Anglicy (699 osób, w tym wielu przedstawicieli z Afryki), Norwedzy (308), Finowie (305), Szwedzi (153) i Duńczycy (153). Dopisali również Łotysze (124), Estończycy (70), Chorwaci (70) i Niemcy (70). Grupa Polaków, wraz z opiekunami, stanowiła 60 osób. W mniejszej liczbie przybyli przedstawiciele ze Słowenii, Grecji, Izraela, Rosji, Francji, Islandii oraz przedstawiciele z wydziałów Południowo-Wschodniej Azji i Środkowego Wschodu.
Spotkanie odbywało się w ośrodku
wynajmowanym od Kościoła Zielonoświątkowego, pod
patronatem Transeuropejskiego Wydziału Kościoła
Adwentystów Dnia Siódmego, który reprezentował Paul
Tompkins, odpowiedzialny w wydziale za kwestie związane
z Pathfinders i Jani Virolainen, kierownik Pathfinders w
Finlandii.
Głównym mówcą Camporee 2010 był Bobby Bovel, który
dzielił się swoją wiarą opartą na Biblii na wykładach,
jakie odbywały się rano i wieczorem. Warto wspomnieć, że
nazwa miejscowości, Iso Kirja, gdzie zbudowano obóz,
oznacza Wielką Księgę, co bezpośrednio nawiązuje do
Biblii.
Polskiej grupie przewodził pastor Remigiusz Krok, kierownik młodzieży, odpowiedzialny z ramienia Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego w RP za wszystkie drużyny Pathfinders. Jednocześnie głównymi opiekunami harcerzy byli Daniel Hubczyk, Paweł Puzdrowski, Witold Szewczenko i Barbara Kluska, która jednocześnie sprawdziła się bardzo dobrze w roli tłumacza. Pomocą służyła Klaudia Owczarek, Aleksandra Smyk i Sandra Kacjan. Polscy Pathfinders mieli także własnego kucharza, Andrzeja Kubiaka, i dodatkową pomoc ze strony rodziny pastora Krzysztofa Kalaczyńskiego. Polska grupa miała też czas na krótkie zwiedzenie Rygi i Helsinek.
Polacy dali się poznać przedstawicielom innych państw przede wszystkim poprzez realizację projektu poczty obozowej i... wojny o sztandar, która skończyła się dewastacją flagi polskiej grupy. Dla jednego z uczestników wyjazdu, Wiktora Zawieruchy, owy camp w Finlandii nawet się nie zaczął, gdyż z powodu kłopotów zdrowotnych znalazł się w szpitalu i wrócił do kraju dopiero kilka dni po zakończeniu Camporee.
Dzieci i młodzież zgromadzona na Camporee miała codziennie wypełniony czas różnego rodzaju zajęciami, jak zabawy z linami i na linach, różnymi formami rękodzieła artystycznego, zajęciami pływania i zabaw na wodzie z użyciem motorówki, piłką nożną i siatkową, łucznictwem, rzeźbieniem w drewnie, pracą w glinie, a także zajęciami z kryptografii i udzielania pierwszej pomocy. Dużym powodzeniem cieszyły się zajęcia z musztry artystycznej. Poszczególne sprawności były premiowane odznakami, które na specjalnej szarfie noszą Pathfinders podczas szczególnych uroczystości.
Grupie młodzieży od lat 16-tu, tzw. Rovers, zorganizowano odrębne zajęcia, które często odbywały się w lesie. Były to różne formy podchodów czy przetrwania w trudnych warunkach.
Podczas Camporee był także prowadzony
szczególny projekt, po którego ukończeniu można było
uzyskać specjalną odznakę zaświadczającą, że jej
właściciel przysłużył się społeczności obozowej ucząc
innych różnych umiejętności.
Na obozie zawiązał się nawet zespół muzyczny składający
się z przedstawicieli różnych narodowości. Część
uczestników dobrze zapamięta „wojnę balonową” pomiędzy
uczestnikami z Danii i Szwecji a Norwegią, która w te
upalne dni rozgrywana była balonami wypełnionymi wodą.
Ze szczególnym rozrzewnieniem polscy uczestnicy wspominają możliwość skorzystania z fińskiej sauny parowej, gdzie niektóre osoby, jak tylko na to pozwalał grafik dnia, spędzały długie godziny.
Podczas dobrze nam znanego, chociażby z Campu w Zatoniu tzw. Market Day, zbierano fundusze na projekt szkoły w Sudanie, wyceniany na € 14,000. Do końca dnia zgromadzono ponad € 9,000. Brakującą kwotę uzupełni Wydział Transeuropejski.
Tak jak w Polsce, uroczystość Chrztu Świętego była jednym z ważniejszych wydarzeń, scalających przybyłych 30 lipca w sobotę nad wody jeziora Keuruu, gdzie ochrzczono kilkanaście osób.
Ceremonia kończąca Camporee zbiegła się z prezentacją kolejnego takiego spotkania w roku 2014 w Holandii, a następnie uroczystym opuszczeniem flagi Pathfinders, którą przekazano przedstawicielom tego kraju.
Polscy Pathfinders bardzo dobrze oceniają podróż do Finlandii oraz program imprezy, a także możliwość kontaktu z adwentystyczną młodzieżą z innych krajów. Camporee pozwoliło ocenić, jak powinny rozkładać się akcenty podczas organizowania podobnych wyjazdów w przyszłości i wskazało pilną potrzebę szkolenia polskiej kadry, celem zorganizowania w zborach drużyn Pathfinders. Jak twierdzą uczestnicy Camporee, Kościół powinien powołać komendanta ogólnokrajowego, który do pomocy posiadałby komendantów diecezjalnych.
Zadaniem adwentystycznego harcerstwa
Pathfinders jest zorganizowanie dzieciom wyznawców czasu
w Kościele, jak również poprzez służbę na jego rzecz –
zainteresowanie poselstwem ich przyjaciół w najbliższym
otoczeniu. Warto docenić te niecodzienne możliwości
zaangażowania naszych dzieci i młodzieży w rozwój
Kościoła w Polsce i wspierać dążenia rodziców do
zakładania takich drużyn w naszych zborach.
![]()










